Nadchodzi przełom w świecie GIS. Duży.
GIS przestaje być ekstrawaganckim dodatkiem, kolejnym odseparowanym „trzyliterowym” systemem. Coraz częściej staje się podstawą funkcjonowania organizacji.
Przez lata „wdrażało się GIS”, który integrował dane z innych systemów. Najczęściej służył do wizualizacji, rzadziej do analiz. Management często nie wiedział, co GIS naprawdę oferuje, a odseparowani „GIS-owcy” nie zawsze rozumieli realne potrzeby organizacji. W efekcie niewiele osób faktycznie z tych rozwiązań korzystało.
Dziś sytuacja zaczyna się odwracać. GIS coraz częściej staje się bazą – fundamentem, na którym działają inne systemy specjalistyczne. Dotyczy to wszystkich organizacji, których działalność opiera się na przestrzeni, m.in. takich obszarów jak:
➡️ zarządzanie infrastrukturą,
➡️ development w każdej formie,
➡️ logistyka,
➡️ administracja publiczna.
Skąd ta zmiana?
Świadomość istnienia GIS jest dziś bardzo duża. Dane są coraz liczniejsze i coraz łatwiej dostępne, a narzędzia – coraz prostsze w użyciu. To moment, w którym możliwa (i potrzebna) staje się zmiana procesów oraz przeorganizowanie roli GIS w organizacjach.
Przykład?
Odseparowany dział GIS – albo pojedynczy GIS-owiec pełniący rolę „mapowego helpdesku” – traci sens. To trochę tak, jakby trzymać dane w tabelkach w Wordzie, kopiować je do e-maila, wysyłać do kogoś, kto „umie w Excela”, a potem czekać na przeliczenia i odpowiedź. Strata czasu i pieniędzy.
Dziś coraz więcej świadomych organizacji przekształca działy GIS z roli serwisowej w:
🔵 administratora systemu, na bazie którego działa cała organizacja,
🔵 ekspertów w pozyskiwaniu i ocenie danych,
🔵 kluczowych uczestników – czasem nawet na poziomie zarządu – w kształtowaniu i monitorowaniu procesów.
Jak wygląda to w praktyce?
Duży zakład przemysłowy, przemysł ciężki. Do niedawna mapy – często papierowe – leżały w piwnicy. Istniał dział „Mapa cyfrowa”, który… przygotowywał mapy na potrzeby innych działów. Kolejka zadań była długa, podobnie jak lista problemów generowanych przez takie podejście. O kosztach – czasu ludzi, ploterów, oprogramowania – nie wspominając.
Dziś ten sam dział administruje systemem. Pracownicy mają dostęp online do informacji, których potrzebują:
➡️ od operatora koparki, który na tablecie sprawdza głębokość infrastruktury w miejscu wykopu,
➡️ przez dział mienia zajmujący się wynajmem, dzierżawą i podatkami,
➡️ po dyrektorów działów, którzy uzgadniają inwestycje w pełni cyfrowo.
Coraz więcej osób korzysta z map.
Czyli… Usemaps 😎